Piotr Żyła, znany kibicom jako „Wiewiór”, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich skoczków narciarskich. Zasłynął nie tylko medalami mistrzostw świata, ale też niepowtarzalnym poczuciem humoru i luzem w wywiadach. Nic dziwnego, że pytanie o jego zarobki i majątek wciąż elektryzuje fanów tej dyscypliny w Polsce.
W ostatnich latach nazwisko Żyły pojawia się w mediach nie tylko przy okazji konkursów, lecz również w kontekście imponujących sum, jakie zawodnik zgromadził na koncie. Warto więc spokojnie przyjrzeć się temu, skąd biorą się jego pieniądze i na co je przeznacza doświadczony skoczek z Ustronia.
Kim jest Piotr Żyła?
Piotr Żyła zyskał wielką popularność w 2013 roku, gdy dał się poznać jako człowiek o niezwykłym poczuciu humoru i dużym dystansie do siebie. Dziennikarze chętnie robili z nim wywiady, bo styl jego wypowiedzi po prostu bawił Polaków. To sportowiec, który potrafi rozbawić cały kraj.
Skoki narciarskie zaczął trenować już w wieku 8 lat, a na swoim koncie ma siedem medali mistrzostw świata — trzy brązowe zdobyte w konkursach drużynowych w latach 2013, 2015 i 2021, brązowy i złoty z 2017 roku oraz dwa złote wywalczone indywidualnie w latach 2021 i 2023. Imponująca kolekcja.
Poza medalami skoczek zapisał się w historii również dzięki charakterystycznemu stylowi bycia. Potrafi żartować nawet po nieudanym skoku, a jego luźne komentarze często stają się cytatami krążącymi po internecie. Ta autentyczność sprawia, że kibice traktują go jak swojego, a nie jak niedostępną gwiazdę.
Ile Piotr Żyła zarobił w karierze?
Największe wrażenie robią liczby zebrane przez media. Jak podaje „Super Express”, od 2016 do 2023 roku za same wyniki sportowe skoczek dorobił się 2,7 mln złotych. To kwota naliczona wyłącznie z premii w Pucharze Świata i zawodach mistrzowskich, bez uwzględnienia dochodów z reklam.
Duży wpływ miało zdobycie mistrzostwa świata, za które skoczek zgarnął premię w wysokości 28 tysięcy franków szwajcarskich, czyli w przeliczeniu około 115 tysięcy złotych. Pojedynczy sukces potrafił więc dorzucić do budżetu kwotę, o jakiej wielu Polaków może tylko pomarzyć.
Trzeba jednak pamiętać, że skoki narciarskie to dyscyplina, w której zarobki bywają bardzo nierówne. Wystarczy kilka słabszych konkursów, kontuzja albo zmiana formy, by roczny bilans znacząco spadł. Dlatego zawodnicy tacy jak Żyła starają się budować stabilne podstawy finansowe także poza samą rywalizacją sportową.
Zarobki w poszczególnych sezonach
Wyniki finansowe Żyły mocno zależały od formy. W samej kampanii 2022/23 skoczek miał zainkasować ponad 130 tysięcy franków szwajcarskich, czyli ponad 600 tysięcy złotych. Lepszy z Polaków był tylko Dawid Kubacki, który zarobił ponad milion złotych. To był jeden z najlepszych okresów w jego karierze.
Później bywało jednak skromniej. W sezonie 2023/2024 Żyła zainkasował 203 900 zł, a kolejny okres zimowy okazał się dużo trudniejszy — skoczek leczył kontuzję kolana i powoli wracał do formy, przez co przez cały sezon zgromadził na koncie jedynie około 55 tysięcy złotych.
Takie wahania świetnie pokazują, jak bardzo dochody skoczka zależą od zdrowia i dyspozycji. Różnica między najlepszym a najsłabszym sezonem sięga kilkuset tysięcy złotych. Dla porównania w dobrym okresie Żyła zarabiał w kilka miesięcy tyle, ile w słabszym roku nie udało mu się uzbierać przez całą zimę.
Chudszy sezon i spadek premii
Ostatnia zima nie ułożyła się po myśli „Wiewióra”. Po zsumowaniu wszystkich premii za miejsca w Top 30 zawodów Pucharu Świata oraz udziału w sobotnim konkursie drużynowym Żyła zarobił w sezonie 2025/26 zaledwie 22 500 franków szwajcarskich, choć w przeszłości inkasował znacznie wyższe kwoty.
Kluczowe okazało się to, że skoczek nie wbił się do czołowej „30” klasyfikacji generalnej Pucharu Świata — zakończył sezon na 33. pozycji, przez co nie znalazł się w stawce finałowego konkursu indywidualnego na słoweńskim mamucie, do którego dopuszczono łącznie 31 zawodników. Niższa lokata oznaczała chudszą wypłatę.
Ten przykład dobrze obrazuje, jak działa system premiowy w skokach. Punkty i pieniądze zdobywa się wyłącznie za miejsca w pierwszej trzydziestce, więc każdy skok poza czołówką oznacza brak zarobku. Nawet doświadczony zawodnik musi więc regularnie potwierdzać formę, by liczyć na wysokie wpływy.
Dom, jacuzzi i inne zakupy
Zarobione pieniądze zamieniły się w konkretny dobytek. Dzięki nim Żyła kupił sobie ekskluzywny dom, potężne ogrodowe jacuzzi i porządny samochód, a wszystko to udało mu się nie tylko dzięki środkom z Pucharu Świata, ale również dzięki kontraktom reklamowym. Skoczek zadbał o solidne podstawy życia poza sportem.
Wysokie zarobki pozwoliły mu wybudować dom, w którym zamieszkał wraz z ukochaną Marceliną Ziętek, a we wnętrzu znalazły się między innymi przestronna kuchnia, spory salon z pokaźnym wypoczynkiem oraz dwie łazienki. To komfortowa posiadłość położona w rodzinnym Ustroniu, gdzie skoczek na co dzień mieszka.
Wybór rodzinnego miasta nie był przypadkowy. Ustroń leży w górskiej okolicy, blisko tras i skoczni, na których Żyła stawiał pierwsze kroki. Bliskość rodziny i znajomych miejsc pomaga mu odpocząć od presji zawodów, a spokojne otoczenie sprzyja regeneracji między kolejnymi wyjazdami na zawody.
Reklamy, sponsorzy i realny szacunek majątku
Sportowe premie to tylko część obrazu. Dzięki świetnej dyspozycji i niewątpliwej popularności, jaką przyniosły mu barwne wypowiedzi pokonkursowe, a co za tym idzie także kontraktom reklamowym, „Wiewiór” dorobił się naprawdę sporej sumy. Dokładnych stawek za współprace komercyjne zwykle się nie ujawnia.
Branżowe zestawienia dają jednak pewien punkt odniesienia. Według serwisu SW7 Sports czołowi polscy zawodnicy, tacy jak Kamil Stoch, Dawid Kubacki czy Piotr Żyła, mogą zarabiać od 2 000 000 do 5 000 000 zł rocznie, łącząc dochody z nagród, sponsoringu i innych działań komercyjnych.
Właśnie umowy reklamowe często stanowią najbardziej stabilne źródło dochodu skoczka. W przeciwieństwie do premii zależnych od formy, kontrakty z markami zapewniają stały przypływ pieniędzy niezależnie od wyniku konkretnego konkursu. To dlatego popularność i rozpoznawalność Żyły mają dla jego budżetu tak duże znaczenie.

