Dawid Kubacki to jeden z tych sportowców, których nazwisko od lat pojawia się w gronie najlepszych polskich skoczków narciarskich. Wielu kibiców zastanawia się, ile tak naprawdę zarabia zawodnik, który sięgał po mistrzostwo świata i medale olimpijskie, i jak wygląda jego majątek.
Kariera na najwyższym poziomie oznacza premie, kontrakty reklamowe i oszczędności gromadzone przez lata. W tym tekście przyjrzymy się liczbom, które mówią o zarobkach Kubackiego, jego podejściu do pieniędzy oraz temu, co wiadomo o jego wydatkach i planach na przyszłość.
Kim jest Dawid Kubacki?
Zacznijmy od podstaw, bo warto poznać człowieka stojącego za wynikami. Dawid Kubacki urodził się 12 marca 1990 roku w Nowym Targu, mierzy 180 centymetrów i reprezentuje barwy klubu Wisła Zakopane, z którym związana jest większość jego sportowej drogi.
To zawodnik z ogromnym dorobkiem. W Pucharze Świata ma na koncie 231 indywidualnych startów, 38 podiów i 11 zwycięstw, a w 2020 roku wygrał Turniej Czterech Skoczni. Do tego dochodzą tytuły mistrzowskie oraz medale, które ugruntowały jego pozycję w kadrze.
Warto też pamiętać, że droga na szczyt nie była prosta. Kubacki przez lata walczył o stałe miejsce w reprezentacji, przechodził okresy słabszej formy i kontuzji, by konsekwentnie wracać na najwyższy poziom. Ta wytrwałość sprawiła, że stał się jednym z filarów polskiego zespołu.
Ile Kubacki zarobił w Pucharze Świata?
Największe pieniądze przynoszą Kubackiemu regularne występy w cyklu Pucharu Świata, gdzie premie zależą od miejsc w konkursach. Jak podaje portal WP SportoweFakty, łącznie w Pucharze Świata Dawid Kubacki zarobił do tej pory 885 tysięcy franków szwajcarskich, co po ówczesnym kursie odpowiadało kwocie około 3,95 miliona złotych.
To jednak nie wszystko, bo skoczkowie rywalizują także latem. Do tej puli dochodzą zarobki w Letnim Grand Prix, które według tego samego źródła wyniosły 540 tysięcy złotych. Widać więc, że sportowe sukcesy przekładają się na wymierne i całkiem solidne wpływy przez cały rok.
Warto zaznaczyć, jak działa sam system premii. Skoczkowie otrzymują nagrody za miejsca w czołówce każdego konkursu, a dodatkowe środki płyną za wysoką pozycję w klasyfikacji generalnej. Oznacza to, że stała obecność w pierwszej dziesiątce buduje przewagę finansową szybciej niż pojedyncze, spektakularne zwycięstwa.
Rekordowy sezon i miejsce w czołówce
Były w karierze Kubackiego lata wyjątkowo owocne finansowo. Według Polskiej Agencji Prasowej w jednym z sezonów uzbierał on 90 000 franków szwajcarskich, czyli około 425 000 złotych, zajmując pierwsze miejsce na liście najlepiej zarabiających skoczków. To pokazuje, jak wysoko potrafił mierzyć w klasyfikacji zarobków.
Historycznie liczby również robią wrażenie. Do 2020 roku Kubacki zarobił na skoczniach 443 tysiące franków szwajcarskich, co dawało pokaźną kwotę 1,8 miliona złotych. Portal i.pl podał z kolei, że w latach 2016-2023 zainkasował łącznie ponad 3 miliony złotych.
Kluczem do takiego wyniku była powtarzalność dobrych startów. Zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni to nie tylko prestiż, ale i wysoka premia, a seria podiów w Wiśle, Zakopanem czy w konkursach lotów potrafiła w ciągu kilku tygodni znacząco podnieść roczny bilans zawodnika.
Słabszy sezon i jego wpływ na finanse
Sport bywa nieprzewidywalny, a wyniki wprost przekładają się na premie. Jak podaje WP SportoweFakty, w jednym z gorszych sezonów Kubacki był 43. w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i na premiach startowych oraz wynikowych uzbierał łącznie 15 850 euro. To dobitnie pokazuje, jak mocno forma decyduje o wpływach.
Ważnym elementem tej puli okazały się starty drużynowe. Aż 7000 euro Kubacki wywalczył za trzecie miejsce w konkursie duetów w Zakopanem u boku Kacpra Tomasiaka, co stanowiło niemal połowę jego sezonowego przychodu z Pucharu Świata. Jeden dobry konkurs potrafi więc znacząco poprawić bilans.
Taki kontrast między latami dobrymi a słabszymi dobrze pokazuje ryzyko zawodu skoczka. Brak stałej pensji sprawia, że dochody potrafią spaść kilkukrotnie z sezonu na sezon. Właśnie dlatego rozsądne gospodarowanie pieniędzmi z lepszych lat staje się dla zawodników tak istotne.
Kontrakty reklamowe i oszczędne podejście
Oficjalne premie to jedynie część dochodów najlepszych skoczków. Jak zauważa PAP, zawodnicy ze światowej czołówki mają podpisane prywatne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość pozostaje objęta tajemnicą. To właśnie one często stanowią o realnej zamożności sportowca poza wynikami sportowymi.
Kubacki nie jest tu wyjątkiem i chętnie pojawia się w kampaniach. Portal i.pl wskazuje, że polecał między innymi samochody określonej marki, czekolady, a także wystąpił w kampanii znanego banku. Według serwisu strumyk.pl takie umowy potrafią podwoić roczne zarobki skoczka.
Co ciekawe, sam zawodnik przyznaje, że pieniędzmi gospodaruje wyjątkowo rozważnie. W rozmowie z Eurosportem podkreślał, że od lat ma oszczędne podejście do wydatków i mówił wprost, że jest dość skąpy oraz oszczędzał od dziecka. To rzadka szczerość w świecie zawodowego sportu.
Wydatki, plany i szacowana roczna pensja
Mimo sporego majątku Kubacki nie należy do osób łatwo wydających pieniądze. W tej samej rozmowie doprecyzował, że często rezygnował z większych zakupów, nawet jeśli myślał o nich latami, przyznając, że nieraz uznawał wymarzony model za szkodę. Taka powściągliwość dobrze tłumaczy stabilność jego finansów.
Zawodnik nie ukrywa też, że sport jest jego pasją, a nie tylko źródłem dochodu. Zaznacza, że chce skakać, dopóki pozwoli mu zdrowie, i robić to, co kocha, jak najdłużej, choć kiedyś przyjdzie moment, by odłożyć narty i zająć się czymś innym. To słowa człowieka myślącego o przyszłości.
Takie nastawienie ma też wymiar praktyczny. Kariera skoczka jest stosunkowo krótka, a poważna kontuzja może ją przerwać w każdej chwili. Odkładanie środków na czas po zakończeniu startów to dla wielu sportowców rozsądna strategia, którą Kubacki zdaje się realizować od lat konsekwentnie.
Jeśli interesują Cię zarobki innych polskich skoczków, sprawdź także, ile zarabia Kamil Stoch oraz ile zarabia Piotr Żyła.

