Katarzyna Niewiadoma to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportsmenek, a jej nazwisko od lat kojarzy się z najwyższym poziomem kolarstwa kobiet. Urodzona w Limanowej ścigała się na szosie od nastoletnich lat i stopniowo wyrastała na liderkę zawodowego peletonu, budząc dumę kibiców w całym kraju.
Wielu fanów zastanawia się, ile właściwie zarabia zawodniczka tego formatu i jak wygląda jej majątek. W tym tekście spokojnie prześledzimy jej pensję, premie, umowy sponsorskie oraz prywatne wybory, opierając się na danych z branżowych mediów i renomowanych źródeł kolarskich.
Kim jest Katarzyna Niewiadoma
Kasia, jak nazywają ją kibice, przyszła na świat 29 września 1994 roku w Limanowej. Zaczynała jazdę w miejscowym klubie WLKS Krakus BBC Czaja, a później reprezentowała TKK Pacific Toruń, szybko stając się jedną z najbardziej obiecujących zawodniczek w Polsce i zdobywając w 2013 roku dwa młodzieżowe tytuły mistrzyni kraju.
Z czasem stała się jedną z najlepszych specjalistek od wyścigów etapowych w kolarstwie kobiet, szczególnie błyszcząc w latach dwudziestych. Jako zawodniczka grupy Canyon//SRAM wpisała się w historię sportu jako zwyciężczyni Tour de France Femmes z 2024 roku. To był moment, który na zawsze zmienił jej pozycję w peletonie.
Jej mocną stroną zawsze były trudne, górzyste trasy i wyścigi wieloetapowe, gdzie liczy się nie tylko siła, ale też cierpliwość i taktyka. Kibice pamiętają jej ataki na stromych podjazdach oraz odwagę w atakowaniu rywalek, nawet gdy stawka wydawała się już rozstrzygnięta na korzyść innych zawodniczek.
Ile zarabia Katarzyna Niewiadoma
Podstawą jej dochodów jest pensja klubowa, która po sukcesach urosła do imponującego poziomu. Zawodowe kolarki podpisują kontrakty z grupami sportowymi, a wysokość wynagrodzenia zależy od dotychczasowych wyników, pozycji w rankingach oraz roli, jaką dana zawodniczka pełni w drużynie podczas najważniejszych wyścigów sezonu.
Mimo wygranej w Tour de France Femmes zarabia mniej niż najlepiej opłacani koledzy z męskiego peletonu, jednak według ustaleń serwisu Cyclingnews jej pensja podstawowa skoczyła do około 600 000 euro, przy czym część wynagrodzenia pokrywa producent rowerów Canyon.
Warto pamiętać, że jest to jedynie kwota bazowa. Podawane szacunki dotyczą wyłącznie pensji podstawowej i nie uwzględniają dodatkowych wpływów ze sponsoringu ani honorariów za występy. Doliczając umowy reklamowe i premie, jej realny roczny dochód jest wyraźnie wyższy niż sama pensja z kontraktu klubowego.
Premie z Tour de France Femmes
Sportowe triumfy przynoszą jej także konkretne nagrody pieniężne z wyścigów. Po zwycięstwie w Tour de France Femmes w 2024 roku to właśnie Kasia była kolarką, która zgromadziła najwięcej nagród, zbierając około 56 000 euro, a jej ekipa Canyon-SRAM zainkasowała łącznie 58 980 euro, zostając najlepiej zarabiającym zespołem tamtej edycji.
Skala tych premii pokazuje, jak nierówny wciąż bywa świat kolarstwa. Cała pula nagród w Tour de France Femmes wynosiła wtedy 250 000 euro, przy czym zwyciężczyni klasyfikacji generalnej otrzymywała 50 000 euro, druga zawodniczka 25 000, a trzecia 10 000 euro. To sumy znacznie skromniejsze niż w rywalizacji mężczyzn.
Kolejne sezony potwierdziły jej stałą obecność na podium. Na podium Tour de France Femmes stawała w pięciu kolejnych edycjach, zajmując trzecie miejsce w 2022, 2023 i 2025 roku oraz drugie w 2026 roku, a w 2023 sięgnęła po koszulkę najlepszej góralki. Każde takie miejsce oznaczało dodatkowe wpływy finansowe.
Sponsorzy i umowy reklamowe
Poza pensją klubową duży strumień pieniędzy płynie z indywidualnych umów ambasadorskich. Grupa CANYON//SRAM od 2025 roku przyjęła nazwę CANYON//SRAM zondacrypto, ponieważ czołowa giełda kryptowalut z regionu Europy Środkowo-Wschodniej została sponsorem tytularnym na trzy lata, a Kasia jako zwyciężczyni Tour de France wzięła udział w ogłoszeniu tej współpracy w Monako.
Ta współpraca objęła ją także osobiście. Oprócz sponsoringu drużynowego trzy zawodniczki Canyon-SRAM, w tym zwyciężczyni Tour de France Femmes Kasia Niewiadoma-Phinney, Australijka Tiffany Cromwell oraz Polka Agnieszka Skalniak-Sójka, zostały prywatnymi ambasadorkami tej marki. Takie umowy indywidualne potrafią znacząco podnieść całkowity roczny dochód sportowca.
Nie wszystko potoczyło się jednak zgodnie z planem. Grupa Canyon-SRAM zakończyła umowę sponsorską z polskim operatorem giełdy kryptowalut zondacrypto, powołując się na złamanie warunków kontraktu. Kłopoty finansowe firmy rodziły pytania o jej przyszłość w sporcie oraz o bezpieczeństwo tytularnego sponsoringu drużyny.
Majątek, inwestycje i życie prywatne
Dokładna wartość majątku Kasi nie jest podawana do publicznej wiadomości, dlatego trzeba opierać się na ostrożnych szacunkach. Przy pensji rzędu 600 000 euro rocznie, premiach z wyścigów oraz kontraktach reklamowych, zgromadzone przez lata oszczędności można rozsądnie oceniać na kilka milionów złotych, choć są to wyłącznie przybliżenia branżowe.
Jej najważniejszą życiową inwestycją wydaje się jednak stabilny dom i związek. W 2024 roku poślubiła ukochanego, kolarza Taylora Phinneya, a ich ślub był wyjątkowy, bo poza nimi nie pojawił się na nim nikt inny, po czym mąż przeprowadził się za nią do Polski.
Rodzina jej męża to prawdziwa sportowa arystokracja. Taylor Phinney jest synem Davisa Phinneya, uznanego amerykańskiego kolarza i medalisty olimpijskiego, oraz Connie Carpenter, mistrzyni olimpijskiej w kolarstwie. Wychowanie w takim domu sprawiło, że sport i profesjonalne podejście do treningu były dla niego czymś zupełnie naturalnym.

