Abel Makkonen Tesfaye, znany całemu światu jako The Weeknd, przeszedł drogę, o jakiej większość artystów może tylko pomarzyć. Kanadyjski wokalista o etiopskich korzeniach zaczynał od anonimowych nagrań wrzucanych na YouTube, a dziś należy do najlepiej zarabiających muzyków na planecie i buduje prawdziwe finansowe imperium.
Jego historia to mieszanka talentu, konsekwencji i przemyślanych decyzji biznesowych. Od skromnych początków w Toronto po wyprzedane stadiony i rekordowe umowy, The Weeknd pokazuje, jak zamienić muzykę w wielomilionowy majątek. Przyjrzyjmy się bliżej, ile dokładnie zarabia i skąd bierze się jego fortuna.
Ile rocznie zarabia The Weeknd?
Jeśli chodzi o roczne dochody, liczby robią ogromne wrażenie. Według magazynu Forbes, z szacowanymi 298 milionami dolarów osobistych zarobków, Tesfaye był najlepiej zarabiającym muzykiem 2025 roku, wyprzedzając Taylor Swift, Beyoncé i Coldplay. To jeden z najbardziej dochodowych sezonów w historii współczesnej muzyki.
Skąd tak imponująca kwota? Szacunki Forbesa obejmują 77 milionów dolarów zysku z występów oraz wartą miliard dolarów umowę katalogową z firmą private equity Lyric Capital Group. W latach, gdy nie koncertuje na taką skalę, jego dochody bywają niższe, ale wciąż liczone w dziesiątkach milionów.
Warto pamiętać, że dochody muzyków mocno wahają się w zależności od trasy koncertowej i premier płytowych. Szacowany roczny dochód The Weeknda to około 25 do 40 milionów dolarów w spokojniejszym okresie. W sezonach koncertowych ta kwota potrafi jednak wielokrotnie się zwiększyć, co widać po ostatnich rekordach.
Jaki jest majątek The Weeknda?
Szacunki dotyczące całkowitego majątku artysty różnią się w zależności od źródła i metodologii. Według serwisu Celebrity Net Worth, majątek The Weeknda wyceniany jest na około 600 milionów dolarów w 2026 roku. To liczba, która plasuje go w ścisłej czołówce najbogatszych muzyków świata.
Tempo, w jakim rosła jego fortuna, jest wręcz niewiarygodne. Ten wynik potroił się z poziomu 200 milionów dolarów w zaledwie cztery lata. Inne serwisy podają jednak ostrożniejsze szacunki, dlatego do dokładnej kwoty zawsze warto podchodzić z pewnym dystansem i traktować ją orientacyjnie.
Różnice bywają spore. Część serwisów wycenia majątek The Weeknda na około 260 milionów dolarów, wskazując, że zarabia on na tantiemach ze streamingu, koncertach, wydawnictwach muzycznych, licencjach i współpracach reklamowych. Różnorodność źródeł dochodu sprawia, że jego finansowa pozycja jest wyjątkowo stabilna i odporna na wahania rynku.
Historyczna umowa katalogowa za miliard dolarów
Największym finansowym wydarzeniem w karierze artysty jest umowa dotycząca jego katalogu muzycznego. Pod koniec 2025 roku gwiazdor ogłosił sprzedaż udziału w swoim istniejącym katalogu firmie Lyric Capital w ramach umowy dłużnej zamiennej, której wartość szacowano nawet na miliard dolarów.
Konstrukcja tej transakcji była wyjątkowo nietypowa. The Weeknd sfinalizował jedną z największych i najbardziej niekonwencjonalnych umów katalogowych w historii, wyceniając swoje nagrania i wydawnictwa na około miliard dolarów bez ich całkowitej sprzedaży, zamiast tego tworząc partnerstwo, które pozwoliło mu pożyczać pod zastaw katalogu przyszłe tantiemy.
Co najważniejsze, artysta nie oddał kontroli nad swoją twórczością. Transakcja była mocno lewarowana, około 75 procent finansowano długiem, a resztę stanowił mniejszościowy pakiet udziałów, przy czym The Weeknd i jego menedżer Wassim Slaiby zachowali pełną kontrolę nad aktywami. To lekcja sprytnego zarządzania własnością intelektualną.
Trasa koncertowa, która przeszła do historii
Prawdziwym motorem zarobków The Weeknda pozostają koncerty. Jego trasa After Hours Til Dawn, która ruszyła w lipcu 2022 roku, przekroczyła miliard dolarów przychodu według Live Nation, stając się najbardziej dochodową trasą męskiego solowego artysty w historii. To osiągnięcie, które robi wrażenie nawet na tle największych gwiazd.
Skala tego przedsięwzięcia była gigantyczna. Po przedsprzedaży biletów na 2026 rok trasa After Hours Til Dawn przekroczyła miliard dolarów przychodu brutto, stając się jedną z zaledwie trzech tras w historii, które osiągnęły dziesięciocyfrową kwotę. Miliony sprzedanych biletów potwierdzają jego status koncertowego giganta.
Same występy w jednym roku przyniosły mu ogromne pieniądze. The Weeknd zainkasował szacowane 77 milionów dolarów zysku z ponad 40 koncertów zagranych w 2025 roku. W połączeniu z przychodami ze streamingu i licencji tworzy to solidny fundament jego rocznych dochodów.
Inwestycje, nieruchomości i szalone zakupy
Poza sceną The Weeknd inwestuje w nieruchomości i luksusowe przedmioty. Do jego aktywów należy okazała rezydencja w Hidden Hills w Kalifornii, wyceniana na około 25 milionów dolarów. Kupował też inne posiadłości, w tym apartamenty w Los Angeles i dom w prestiżowej dzielnicy Bel-Air.
Nie brakuje też ekstrawaganckich zakupów. Posiada luksusowe samochody, takie jak Lamborghini Urus i Bugatti Chiron, warte razem miliony dolarów, a jego katalog muzyczny oraz inwestycje w nieruchomości znacząco zwiększają wartość jego majątku. To pokazuje, że dywersyfikacja to jego świadoma strategia.
Jego biznesowe zainteresowania sięgają jednak znacznie dalej niż muzyka i luksusy. Poza muzyką The Weeknd zbudował szeroki portfel przedsięwzięć biznesowych obejmujący modę, technologie, rozrywkę i inwestycje. Uruchomił między innymi własną markę odzieżową XO oraz angażował się w liczne współprace z globalnymi markami.
Od anonimowych nagrań do globalnej gwiazdy
Warto pamiętać, jak skromne były jego początki. W wieku 19 lat Tesfaye pracował w sklepie American Apparel, by utrzymać się finansowo, jednocześnie tworząc muzykę. Ta droga od zwykłego pracownika do najlepiej zarabiającego muzyka świata jest naprawdę inspirująca.
Jego kariera to pasmo rekordów i przełomów. Został pierwszym artystą w historii, który przekroczył 100 milionów słuchaczy miesięcznie w serwisie Spotify, co zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa. Dołożył do tego występ w przerwie Super Bowl LV oraz przygody z aktorstwem i produkcją telewizyjną.
The Weeknd nieustannie się zmienia i zaskakuje. Zapowiedział, że zamierza wycofać personę The Weeknd, sygnalizując twórcze odrodzenie pod swoim prawdziwym nazwiskiem, Abel Tesfaye. Bez względu na to, pod jakim nazwiskiem będzie tworzył, jego finansowa pozycja wydaje się absolutnie niezagrożona na długie lata.

