Kamil Stoch to jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w historii polskiego sportu zimowego. Trzykrotny mistrz olimpijski i wielokrotny zwycięzca prestiżowych turniejów przez ponad dwie dekady należał do światowej czołówki skoków narciarskich, zdobywając nie tylko medale, lecz także spory majątek związany z tą karierą.
Wielu kibiców zastanawia się, ile tak naprawdę zarabia legenda z Zębu i jak wygląda jego sytuacja finansowa. Za sportowymi triumfami kryją się bowiem nagrody, kontrakty reklamowe oraz przemyślane inwestycje, którymi wspólnie z żoną Ewą zbudował fortunę wykraczającą daleko poza samą skocznię narciarską.
Kim jest Kamil Stoch?
Kariera zawodowa Stocha rozpoczęła się na dobre wraz z debiutem w Pucharze Świata w Zakopanem w 2004 roku, a przez pierwsze lata postrzegano go jako utalentowanego następcę Adama Małysza, człowieka, który samodzielnie rozsławił skoki w Polsce. Ta rola z czasem stała się jego wielkim atutem.
Jest trzykrotnym mistrzem olimpijskim – dwa złote medale zdobył w Soczi w 2014 roku, a trzeci cztery lata później w Pjongczangu. Do tego dochodzą tytuły mistrza świata oraz zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni, które ostatecznie ugruntowały jego pozycję jednego z najlepszych zawodników w dziejach tej dyscypliny.
Pochodzi z góralskiej rodziny, a jego droga na szczyt nie była prosta. Przez lata zmagał się z nierówną formą i kontuzjami, które potrafiły zatrzymać go na dłużej. Umiejętność powrotu po trudniejszych okresach stała się jednym ze znaków rozpoznawczych całej jego sportowej opowieści.
Ile Kamil Stoch zarabia na skoczni?
Zarobki skoczka zależą przede wszystkim od wyników. Stoch jest jednym z najlepiej zarabiających skoczków wszech czasów pod względem oficjalnych wypłat FIS – w trakcie całej kariery zdobył ponad 1,7 miliona franków szwajcarskich w bezpośrednich nagrodach pieniężnych. To imponujący dorobek jak na tę dyscyplinę.
Poszczególne sezony różniły się jednak diametralnie. Najlepszą formę prezentował w sezonie 2017/18, gdy otrzymał aż 1,2 miliona złotych. W słabszych latach kwoty spadały wyraźnie, co pokazuje, jak bardzo dochody sportowca uzależnione są od bieżących miejsc na podium podczas najważniejszych zawodów.
Dla porównania warto spojrzeć na dane z chudszych sezonów. W sezonie 2021/22 zarobił 222 tysiące złotych za starty sportowe, podczas gdy sezon wcześniej zainkasował 586 tysięcy złotych. Różnica jest ogromna i doskonale ilustruje, że premie w skokach potrafią rosnąć i topnieć z roku na rok.
Nagrody za turnieje i sukcesy
Same wypłaty z Pucharu Świata nie oddają pełnego obrazu. Do podstawowych zarobków dochodziły dodatkowe nagrody za zwycięstwo w norweskim cyklu Raw Air (około 60 tysięcy euro), za wygraną w Willingen Five (25 tysięcy euro) oraz premia za triumf w Turnieju Czterech Skoczni (20 tysięcy).
Osobną kategorią są gratyfikacje olimpijskie. Sporo pieniędzy Stoch zgarnął, zdobywając dwa złota olimpijskie w Soczi w 2014 roku – jego majątek zwiększył się wówczas z tego tytułu o niemal 300 tysięcy złotych wypłaconych przez Polski Komitet Olimpijski oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Medale przynoszą też korzyści długoterminowe. Medal olimpijski oznacza dożywotnią emeryturę olimpijską, na którą Stoch będzie mógł liczyć po zakończeniu kariery i po ukończeniu 40. roku życia. To swego rodzaju finansowa poduszka bezpieczeństwa, gwarantująca spokojną przyszłość niezależnie od dalszych planów zawodowych.
Sponsorzy i kontrakty reklamowe
Poza nagrodami na skoczni najważniejszym filarem dochodów są umowy z markami. Wśród sponsorów Orła z Zębu znalazły się między innymi koncern naftowy Lotos, marki odzieżowe 4F i Vistula, Sobiesław Zasada Automotive, Isover Saint-Gobain, sieć Play, Grupa Atlas, producent zegarków Breitling, Renault, Blachotrapez oraz Vivo.
Skala tych kontraktów bywa naprawdę duża. Stoch jest dużym zarobkowiczem w tym środowisku – w samym sezonie 2017 w Pucharze Świata zarobił 187 400 franków szwajcarskich, a wraz ze sponsorami i firmami wyposażającymi jego roczny dochód mógł zbliżać się do miliona euro. To poziom zarezerwowany dla absolutnej elity.
Wizerunek uczciwego i skromnego górala okazał się wart dla marek więcej niż same wyniki. Firmy chętnie sięgały po Stocha jako twarz kampanii, bo budził zaufanie i sympatię szerokiej publiczności. Taka reputacja pozwalała negocjować korzystniejsze warunki i utrzymywać współpracę nawet w słabszych sportowo okresach.
Biznes, inwestycje i marka Kamiland
Stoch od lat myśli o życiu po sporcie. Konsekwentnie przygotowywał się do zakończenia kariery, dywersyfikując źródła dochodów i inwestując w projekty niezależne od bieżących wyników sportowych, dzięki czemu jego sytuacja finansowa pozostaje stabilna nawet w okresie słabszych sezonów.
Rolę menedżerki pełni jego żona. Ewa Bilan-Stoch jest jednocześnie jego menedżerką i największym wsparciem, a kariera sportowa oraz smykałka do biznesu obojga małżonków sprawiły, że Stochowie nie mogą narzekać na brak środków. To ona stoi za większością biznesowych decyzji rodziny.
Ich najbardziej znanym przedsięwzięciem jest własna marka odzieżowa. Stoch zróżnicował swoje dochody, uruchamiając Kamiland – markę odzieżową i sprzedającą gadżety, oferującą ubrania, zimowe akcesoria oraz fanowskie drobiazgi, która działa jak pełnoprawny sklep internetowy dodający stały strumień pasywnego dochodu do jego portfela.
Jaki jest majątek Kamila Stocha?
Wszystkie te źródła składają się na pokaźną fortunę. Według szacunków serwisu zarobkimajatek.pl, który analizuje zarobki znanych sportowców, majątek skoczka wynosi około 10 milionów złotych. Podobną kwotę podaje również portal Pomponik, co potwierdza skalę zgromadzonego kapitału.
Zagraniczne serwisy patrzą na to nieco inaczej. Według portalu Finance Savant Stoch ma majątek wart 7 milionów dolarów i jest jednym z najbardziej dochodowych sportowców zimowych w polskiej historii, ustępując jedynie ikonom pokroju Roberta Lewandowskiego czy Igi Świątek. To pokazuje, jak solidne fundamenty finansowe zbudował przez lata.
Podsumowując, dochody Stocha to połączenie nagród ze skoczni, hojnych kontraktów reklamowych oraz stabilnych biznesów prowadzonych z żoną. Biorąc pod uwagę wypłaty sportowe oraz wartość umów sponsorskich, realistyczny roczny dochód skoczka można oszacować na poziomie zbliżonym do kilku milionów złotych rocznie.

